wtorek, 7 lutego 2012

Najstarsza dyrektywa dla ACTA - czyli wszyscy jesteśmy złodziejami...

Czy w oczach prezesa ZAIKS-u i wszystkich zwolenników ACTA jesteśmy złodziejami, bo notorycznie łamiemy 7 przykazanie. Panowie debatujący w obronie ACTA chyba zapomnieli o tym, gdy sami jako nastolatkowie i studenci nagrywali sobie taśmy, kasety audio, szli na giełdę kupić film video czy kserowali sterty książek na studia. Czy korzystając z dobrodziejstw internetu mam się każdego dnia obawiać, że pewnego dnia wpadną mi do domu operacyjni i skonfiskują komputer? Zgadza się - własność trzeba szanować, ale nie może być sytuacji, w której internauta ściąga plik udostępniony przez inną osobę czy portal i może być ścigany z urzędu. Pan prezes Komar powołuje się na historię i "niebezpieczny eksperyment" z wolnością i własnością po przeciwnych stronach. Proponuję panu prezesowi zagłębić się jeszcze bardziej w "historyczną lekturę" i sięgnąć może do czasów zaborów - tajna policja, represje, wynarodowienie - ja też dostrzegam analogie... Zamknijmy internet, biblioteki, w tv zostawmy jeden kanał, a w sejmie jedną partię, która ma zawsze rację i nie ugnie się pod presją jakichś pyszałków, którzy ośmielili się wytknąć palcem błędy władzy. Gdy patrzę na pana Donalda i słucham tonu jego wypowiedzi, nasuwają się mi jeszcze lepsze skojarzenia z przeszłością, tą negatywną...
Mnie również nie podoba się, że są płatne portale, które umożliwiają wymianę plików, nie płacą za to twórcom. Czy po prostu nie można ich opodatkować - jeśli czerpią korzyści, niech płacą jakiś "podatek artystyczny". ZAIKS do likwidacji... bo to instytucja z poprzedniej epoki, coś na miarę naszego kochanego ZUS-u.

Brak komentarzy: