piątek, 3 lipca 2015

Oświadczenie MSZ i reakcja biur podróży... Kolejny niebezpieczny kierunek: Egipt

W nawiązaniu do komentarza:




Że "ty tak uważasz" nie oznacza, że tak ma być. Dopóki nie wydarzy się coś nadzwyczajnego - jak zamach w Tunezji - ludzie często nawet nie wiedzą, że to jest rejon zagrożony. Klienci idą do biura, kupują wczasy i chcą odpocząć. Mają gdzieś co się dzieje na świecie. Problem jest w tym, że ministerstwo wrzuca na stronę ostrzeżenie i uważa, że załatwiło sprawę. Jeśli jest ostrzeżenie, to powinno skutkować wyłączeniem danego rejonu z oferty wakacyjnej. To coś jak z zestrzeleniem samolotu malezyjskiego - wiedziano, że jest konflikt zbrojny na Ukrainie, a kierowano tamtędy loty. U nas głupota jest nawet do kwadratu - msw ostrzega, a w tv leci spot reklamowy - "Tunezja - jadę tam..."


środa, 1 lipca 2015

Pani Kopacz chyba za mało wie albo ma mizernych doradców

Podczas wizyty na Śląsku pani Kopacz stwierdziła, że "Ślązacy to dumny naród". Michałowi Kamińskiemu aż wykrzywiło twarz. Dlaczego?


FILM - Ślązacy - dumny naród

Problem autonomii Śląska i określania jego mieszkańców mianem "narodu śląskiego" to sprawa, która trafiła nawet na wokandę i została zakończona w 2007r. przez Sąd Najwyższy, o czym mówią teksty źródłowe zamieszczone w Wikipedii:


poniedziałek, 29 czerwca 2015

Program wyborczy, który oszukał miliony Polaków...

Podobno program wyborczy jest ważny... W obliczu obecnej sytuacji politycznej to stwierdzenie można już traktować chyba tylko w kategoriach dowcipu.

Pamiętacie słynny spot Donalda Tuska o "drugiej Irlandii", "dobrze zarabiających nauczycielach i pielęgniarkach" oraz "powracających z emigracji Polakach". Ten program wyborczy był THE BEST - sam głosowałem na PO, po obejrzeniu tego pięknego dzieła kinematografii platformianej...

Fakt, nie można powiedzieć, że Tuskowi nic nie wyszło... Lekarze zarabiają konkretną kasę... Kto wie, o co chodzi, na pewno nie zaliczy tego jako osiągnięcia Platformy Obywatelskiej.

Więc szanowni Państwo. Ja już nie wierzę żadnemu farbowanemu gnojkowi z jakiejkolwiek partii, który będzie mnie chciał przekonywać do swojego "programiku".